O TimeCampie

Sztuka rebrandingu, czyli jak stworzyliśmy nowy wizerunek marki Timecamp!

Dodane przez Lipiec 22, 2020 Brak komentarzy

Pamiętacie, jak kilka miesięcy temu wspominaliśmy, że markę TimeCamp czekają spore zmiany? Czas na przedstawienie wyników naszych działań: pełny rebranding, z którego jesteśmy niezwykle dumni! Zanim to jednak zrobimy, pozwólcie, że przybliżymy nieco laikom istotę tego zagadnenia, a tym, którzy wiedzą, o co chodzi, przypomnimy 

Czym jest rebranding? 

Zgodnie z definicją zamieszczoną na Wikipedii:

Rebranding to proces transformacji wszystkich elementów marki, takich jak oferowane produkty i usługi, jakość obsługi oraz sposób komunikacji, w tym wygląd logo, by osiągnąć lepszą pozycję marki na rynku. Samej zmiany wyglądu logo nie można nazwać rebrandingiem, jest to bowiem jedynie zmiana identyfikacji wizualnej, od niewielkiego liftingu po całkowitą zmianę symboli graficznych marki. Natomiast proces rebrandingu strategicznego, wiążącego się z wdrożeniem nowej strategii przedsiębiorstwa, nie musi wiązać się ze zmianą nazwy czy całkowitą wymianą logo[1].

Jeśli wolisz bardziej zwięzłe przekazy, streściliśmy tę definicję w jednym zdaniu:

Rebranding to całkowita zmiana wizerunku marki, której celem jest osiągnięcie lepszej pozycji marki na rynku.

Warto wspomnieć, że “calkowita” to słowo-klucz, które pozwala nam określić, czym rebranding NIE jest:

  • Zmianą jedynie w obrębie logo firmy, 
  • Zmianą nazwy produktu lub firmy, 
  • Wymyśleniem i wprowadzeniem do firmowej komunikacji chwytliwego sloganu reklamowego.

Oznacza to, że rebranding to złożony proces zmian, zachodzący w obrębie wszystkich elementów marki, z którymi mają do czynienia odbiorcy. 

Elementami tymi moga być billboardy, broszury sprzedażowe, wideo na Youtube, czy nawet sygnaturka w firmowym emailu. 

Możesz więc sobie wyobrazić, jak wiele pracy już za nami!

Dlaczego zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie rebrandingu?

W pewnym momencie istnienia naszej firmy zdaliśmy sobie sprawę, że obecny branding… 

Po prostu doszliśmy do wniosku, że nie spełnia on swojej roli (abyście nas dobrze zrozumieli: nie przekazywał, czym Timecamp właściwie jest i co sprawia, że chce się go wypróbować). 

Poprzedna strona, owszem, generowała spory ruch, co skutkowało przyciąganiem nowych klientów, jednak mieliśmy poczucie, że w żaden sposób nie wyróżnia nas spośród konkurencji. 

Zaczęliśmy więc myśleć o zmianie, ale szybko zdaliśmy sobie sprawę, że jeśli chcemy robić to na poważnie, potrzebujemy wiedzy kogoś bardziej doświadczonego w tym temacie.  

 

Czerpanie wiedzy od ekspertów

Pomysleliśmy więc, ze jeśli nie wiemy sami, jak to zrobić, powinniśmy znaleźć kogoś, kto nas tego nauczy. 

Naszym doradcą został Paweł Tkaczyk, znakomity polski strateg marki. Dlaczego powierzyliśmy Timecampa właśnie jemu? Przekonało nas przede wszystkim to, że pracował dla tak znanych marek, jak Orange czy Sony. 

Szybko okazało się, że dokonaliśmy naprawdę dobrego wyboru, gdyż prócz posiadania szóstego zmysłu w kwestii budowania wiarygodnych marek, Paweł okazał się po prostu luźnym gościem, z którym przyjemnie się pracowało. W trakcie zorganizowanych z nim warsztatów rozłożyliśmy naszą (wtedy) obecną markę na czynniki pierwsze, dzięki czemu mogliśmy określić w pełni kierunek czekających nas zmian. 

Czego się nauczyliśmy?

Wierzcie nam, było tego NAPRAWDĘ sporo. 

Oto najważniejsze wnioski, które miały ogromny wpływ na nasz projekt:

ARCHETYPY MARKI

Swoją opowieść o rebrandingu Paweł zaczął od wprowadzenia nas w temat archetypów marki, które zostały opisane przez Margaret Mark i Carol C. Pearson w ich książce “The Hero and The Outlaw”. 

W archetypach odzwierciedla się bowiem kulturowe podejście i zrozumienie tematu, zakorzenione w wizerunku najbardziej rozpoznawalnych na rynku marek. 

Autorki podają aż 12 róznych archetypów – my przytoczymy cztery dla nas najważniejsze, podając też najbardziej reprezentactyjne dla nich marki: 

  • Buntownik (Harley Davidson)
  • Towarzysz (Ikea)
  • Bohater (Nike)
  • Błazen (Old Spice)

(pełną listę archetypów możecie znaleźć tutaj)

Ciekawostka: marki mogą zmieniać swój archetyp!

Zmiany takiej dokonało m.in. Apple, które od początku swojego istnienia aż do wczesnych lat dwutysięcznych stawiało się w roli marki rzucającej wyzwanie konkurentom. Pamiętacie ich slogan Think Different (pol. “Myśl inaczej”)? Był to znakomity przykład archetypu buntownika

Jednakże od momentu wprowadzenia iPhone’a i osiągnęcia najwyższej, a przy tym stabilnej pozycji na rynku, stawianie się w roli buntownika przestało mieć sens. Właśnie dlatego od 2007 roku Apple podąża za archetypem Stwórcy

Wystarczy spojrzeć, z jaką pieczołowitością Apple przedstawia podczas swoich eventów wszystkie detale nowych odsłon swoich flagowych produktów, podkreślając tym jednocześnie swój wkład dla rozwoju technologii. 

Ma to sens, prawda?

Więc o co chodzi z tym całym archetypem?

Świadomie wybrany archetyp umożliwia spójną komunikację zarówno na poziomie tekstowym, jak i wizualnym. Ponadto, pomaga to w stworzeniu swoistego szablonu komunikacji, który pozwala pracownikom działów marketingu i PR właściwie porozumiewać się z odbiorcami. Działania takie znacznie upraszczają również pracę nad copy. 

Co jednak najważniejsze: rzetelne przejście przez wszystkie etapy rebrandingu sprawi, że nikt nie będzie w stanie podrobić twojej marki. 

Jak wybrać archetyp dla swojej marki?

Myślisz pewnie, że wybór archetypu to bardzo złożony proces. Nic bardziej mylnego! Dzięki zadawanym przez Pawła pytaniom ustaliliśmy, który z archetypów najbardziej do nas pasuje. 

Faktycznie, na początku zasadność tych wydawała nam się niejasna, jednak odpowiadanie na nie znacznie przyspieszyło wybór archetypu. 

Przykładowe pytania to:

“Wolisz zmienić krajobraz czy zachować obecne status quo?”

“Rewolucja czy ewolucja”?

Dzięki odpowiediom na te i inne pytania zdecydowaliśmy się podążyć archetypem Buntownika. Typ ten dąży do zmiany obecnego krajobrazu i nie jest zadowolony z kształtu obecnego. 

I szczerze powiedziawszy, to był strzał w dziesiątkę! Marzyliśmy bowiem o tym, by wszystkie zmiany doprowadziły właśnie do takiego obrazu Timecampa. 

Jak wyglądał sam rebranding? 

Wybrany przez nas archetyp znacznie ułatwił nam pracę – musieliśmy bowiem dostosować do niego wszystkie elementy marki, jak jej symbole czy bohaterowie. Dzięki ich istnieniu tożsamość marki jest bowiem unikalna. 

Przykładem symbolu może być chociażby wyświetlacz Retina w przypadku Apple

Ciekawostka: wiedzieliście, że wyświetlacze Retina produkowane są przez Samsung? Najprościej mówiąc, Apple zdecydowało się kupować części od podwykonawców, sygnując je marką własną. 

Kolejnym przykładem w przypadku tej marki jest Siri, pomijając może fakt pozyskania tej firmy przez Apple w 2010 roku. Nazwa ta niesamowicie wyróżnia się wśród innych tego typu rozwiązań na rynku. 

Wyobraź sobie, że mówisz do swojego telefonu “Hej Asystencie Głosowy Apple, jaka będzie dzisiaj pogoda?”. 

To właśnie dlatego stworzenie ikony marki pozwoli ci zajść naprawdę daleko. 

Bohaterowie marki 

Pan Marlboro, Mr. Muscle czy Ludzik Michelin to tylko niektóre z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów, symbolicznie prezentujących tożsamość marki (a zarazem jej archetyp). Ich wprowadzenie umożliwia stworzenie właściwego przekazu marki, opartego na rozpoznawalnym wzorze. 

Stworzenie bohatera marki jest najbardziej powszechne w przypadku marek oferujących towary (B2C). Jednakże firmy działające w modelu business-to-business, oferujące rozwiązania oparte na wartościach nie muszą polegać na fikcyjnych charakterach, by odróżnić się od konkurentów. 

Kolejnym krokiem jest ustalenie wszystkich elementów relacji między marką a odbiorcą, począwszy od strony, skończywszy na logo na fakturze czy sygnaturce w mailu. 

Jeżeli wszystkie poprzednie elementy tego procesu zostaną zatwierdzone, czas na solidną kreatywną pracę – stworzenie nowej komunikacji wizualnej oraz tekstów zgodnie z wytycznymi wybranego archetypu. 

Czego nauczyliśmy się w trakcie rebrandingu? 

Fakt #1

Nie istnieje już coś takiego jak USP (ang. Unique Selling Point, pol. Unikalna Cecha Oferty). Jest to niezwykle widoczne zwłaszcza w branży tech, w której kopiowanie pomysłów innych marek nie jest już postrzegane jako coś złego. Większość firm, tworząc swoje rozwiązania, bazuje bowiem na tych samych pdstawach oraz używa tych samych języków programowania, co sprawia, że odróżnienie się od innych jest niezwykle trudne. 

Fakt #2

Możesz mówić o chcesz o swojej marce, byle by było to spójne z ogólną wizją przekazu. 

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, wszystko, co wymyślisz, może zostać skopiowane przez twoich konkurentów w naprawdę krótkim okresie czasu. 

Stwarza to jednak furtkę dla słów okrytego złą sławą Dona Drapera z serialu “MadMen”:

“… to największa okazja do reklamowania się od czasu wynalezienia płatków” 

Rebranding – efekt współpracy między działami

Ustalenie archetypu, symboli i bohaterów marki otworzyło nam drogę do wkomponowania tych elementów w nowe logo i, co najważniejsze, w nową stronę. 

Warto zaś wspomnieć, że sukces tego projektu to zasługa zespołu osób posiadających różne kompetencje, ponieważ…

Nowa strona wymaga nowego designu. 

Nowy design wymaga stworzenia koncepcji oraz modelu. 

Nowy model to taki, który umożliwiałby ciągłe zmiany. 

Sporo pracy, prawda? Nie wspominając już o tym, że zmiany te powinny nastąpić przy zachowaniu obecnego ruchu na stronie, więc w procesie rebrandingu wziął też udział nasz zespół SEO. 


Dziś jesteśmy już na mecie

Cieszymy się, że możemy dziś przedstawić wam efekty naszej wielomiesięcznej, ciężkiej pracy! Kliknijcie tutaj, by zobaczyć, jak teraz wygląda nasza strona główna. 

Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że jest to pierwsza wersja nowej strony, więc przed nami jeszcze zbieranie opinii użytkowników, które umożliwią nam wprowadzanie dalszych zmian. 

Jeśli spodobały ci się nasze przemyślenian i wskazówki dotyczące rebrandingu, daj nam znać w komentarzach!